Mówi się, że ryby są zdrowe, ale czy wszystkie? Niektóre warto bowiem jeść częściej, a inne rzadziej. Przyjrzyjmy się nieco gatunkom ryb, które wzbogacą Twoją dietę.

Powszechnie dostępna panga i tilipa

Oba te gatunki są słodkowodne, tanie i powszechnie dostępne, ale czy te ryby są zdrowe? Warto się im lepiej przyjrzeć. Zacznijmy od hodowli, która ma kluczowe znaczenie. Zarówno pangę, jak i tilapię, hoduje się w Azji w niewielkich zbiornikach wodnych. Ryby te są dokarmiane hormonem wzrostu, a niektóre zatraciły zdolności rozrodcze, ponieważ faszeruje się je hormonami rozrodczymi.

Nie posiadają więc tego wszystkiego, co dobra ryba powinna mieć, a więc kwasów omega -3 ani jodu. Dlatego lepiej omijać je szerokim łukiem i poszukać czegoś zdecydowanie droższego, lecz troszkę droższego. Jednak nie oszukujmy się, zdrowie jest przecież bezcenne!

Ryby są zdrowe, czyli Twój przyjaciel pstrąg

Jeżeli zależy Ci na dobrej diecie, zdecydowanie wprowadź do niej pstrąga. Ta słodkowodna ryba idealnie zaspokaja zapotrzebowanie organizmu na kwasy EPA i DHA osób chorych na serce. Pstrąg, mimo że jest chudą rybą, dostarcza mnóstwo białka, lecz nadal nie zawiera wielu kalorii. Oprócz tego jest bogaty w fosfor, żelazo czy potas. Hoduje się go również na terenie Polski więc możesz dostać go ze sprawdzonej hodowli, która nie truje ryb chemią.

Pstrąg jest dobry pod każdą postacią. Grillowany, wędzony czy robiony na parze. Nie dość, że posiada tyle właściwości odżywczych, to w dodatku jest bardzo smaczny. Nic tylko się zajadać!

Niedoceniona makrela

Kolejny dowód na to, że ryby są zdrowe to makrela. Ta niepozorna ryba morska zawiera w sobie mnóstwo białka, witaminy D oraz selenu. Selen świetnie wpływa na poprawę odporności, a co więcej chroni czerwone krwinki przed szkodliwymi, wolnymi rodnikami.

Co więcej, makrela prócz witaminy D, która wzmacnia zęby oraz kości, posiada również witaminę A, która z kolei rewelacyjnie wpływa na cerę. Należy jednak pamiętać, że ta konkretna ryba nie jest najlepszym wyborem dla kobiet w ciąży, ani karmiących. Wszystko przez to, że makrela ma wysoką tendencję do kumulowania związków rtęci. Ta z kolei bardzo łatwo przechodzi przez łożysko i przedostaje się również do mleka matki.

Komentowanie wyłączone